Bajkowy wiktoriański domek

To domek z dziecięcych fantazji Sandry Foster z Nowego Jorku, która jako dziecko straciła swój rodzinny dom. Kobieta zakochała się w nim od pierwszego wejrzenia i odnowiła za jedyne 3 tysiące dolarów. 
Sandra własnoręcznie zajęła się stolarką i dekoracjami. Większość potrzebnych rzeczy kupiła na pchlim targu za przysłowiowy grosz. 

W domku nie ma bieżącej wody, kuchni ani łazienki, dlatego Sandra i jej mąż kupili przyczepę kempingową i "zaparkowali" ją niedaleko domku. W przyczepie mają kuchnię i łazienkę, a by dojść do salonu i sypialni w ich zabytkowym wiktoriańskim  domku wystarczy pokonać strumyk. 

Zarówno sam domek, jak i sceneria są tak bajkowe, że zapierają dech w piersi. Ogromnie podziwiam ciężką pracę Sandry, jej  niezaprzeczalny talent i wielkie serce jakie włożyła odnawiając każdy detal. 

Ktoś inny być może uznałby ten domek za bezwartościowy i zniszczył. Ona dostrzegła w nim piękno i dała mu drugie życie. 






Źródło zdjęć: www.myshabbystreamsidestudio.blogspot.com

1 komentarz: